"Odbyłem tej nocy długie a zbawienne posiedzenie w tym
towarzystwie i gdy pod jego leczniczym wpływem moje duchowe obrażenia stały się
mniej bolesne, rozważyłem sobie na świeżo wydarzenia z kilku ubiegłych dni. Mój
ukształtowany przez uprzedzenia umysł zmuszony był dojść do nieuniknionego
wniosku, że odwieczna i powszechnie przyjęta wśród ludzi koncepcja wilczego
charakteru jest oczywistym łgarstwem. W trzech różnych sytuacjach, w ciągu
niecałego tygodnia, znalazłem się kompletnie na łasce tych "dzikich
zabójców" i nie tylko nie próbowały mnie rozszarpywać na kawałki, ale
okazały mi powściągliwość bliską pogardy, nawet kiedy naszedłem ich dom i
stworzyłem wrażenie, że zagrażam bezpośrednio ich dzieciom.
Było to oczywiste, a jednak miałem dziwne opory przed wyrzuceniem tego mitu na śmietnik. Część tych sporów na pewno wynikała z myśli, że odrzucając uznane pojęcia o naturze wilków popełnię zdradę wobec nauki; część ze świadomości, że ujawnienie prawdy obedrze moją misję z jej subtelnej aury niebezpieczeństwa i wielkiej przygody; a nie mniejsza część oporów wynikała z mojej niechęci do przyznania się, że przerobiony zostałem na skończonego idiotę - nie przez moich ludzkich bliźnich, tylko przez nierozumne bestie.
(...) Podjąłem decyzję, że od tej chwili będę wkraczał w świat wilczy bez żadnych uprzedzeń, ucząc się patrzeć na wilki i poznając je nie takie, jakimi rzekomo miały być, tylko takimi jakimi są w rzeczywistości."
Było to oczywiste, a jednak miałem dziwne opory przed wyrzuceniem tego mitu na śmietnik. Część tych sporów na pewno wynikała z myśli, że odrzucając uznane pojęcia o naturze wilków popełnię zdradę wobec nauki; część ze świadomości, że ujawnienie prawdy obedrze moją misję z jej subtelnej aury niebezpieczeństwa i wielkiej przygody; a nie mniejsza część oporów wynikała z mojej niechęci do przyznania się, że przerobiony zostałem na skończonego idiotę - nie przez moich ludzkich bliźnich, tylko przez nierozumne bestie.
(...) Podjąłem decyzję, że od tej chwili będę wkraczał w świat wilczy bez żadnych uprzedzeń, ucząc się patrzeć na wilki i poznając je nie takie, jakimi rzekomo miały być, tylko takimi jakimi są w rzeczywistości."
FARLEY MOWAT, Nie taki wilk straszny, 1994
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz