wtorek, 2 czerwca 2015

księga cytatów



"Głowa moja wynurzyła się z wolna ponad krawędź - i ujrzałem swą zdobycz. Leżał sobie, najwidoczniej odpoczywając po żałosnym wyśpiewywaniu, z nosem oddalonym od mojego o niecałe dwa metry. Przyglądaliśmy się sobie w milczeniu. Nie wiem, co działo się pod jego masywną czaszką, ale mnie roiły się w głowie myśli nader niepokojące. Patrzyłem prosto w bursztynowe oczy całkowicie wyrośniętego wilka arktycznego, który ważył prawdopodobnie więcej ode mnie i z pewnością był dużo lepiej przygotowany do walki wręcz niż ja będę kiedykolwiek.
Przez kilka sekund żaden z nas się nie poruszył, tylko wpatrywaliśmy się hipnotycznie jeden drugiemu w oczy. Wilk pierwszy się ocknął. Skokiem tancerza wzbił się może metr pionowo w powietrze i wylądował w biegu. Podręczniki mówią, że wilk potrafi biec z szybkością bliską pięćdziesięciu kilometrów na godzinę, ale ten nie sprawiał nawet wrażenia, że biegnie, raczej że leci nad ziemią. W przeciągu paru sekund zniknął mi z oczu.
Moja własna reakcja nie była tak efektowna, choć możliwe, że ja też pobiłem jakiś rekord w biegu na przełaj. Mój powrót przez rzekę odbył się tak żwawo, że na samych wiosłach wpędziłem kanu prawie na całą długość na swój brzeg."




Farley Mowat, Nie taki wilk straszny, 1994

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz