Jeżeli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, kolejne stają się tylko kaprysami. Najpiękniejsze są marzenia niezrealizowane, bo to one nadają życiu sens.
Oczywiście, że nie. Marzę, dążę i staram się realizować, ale wtedy, mam już kolejne. Zaczyna się nowy etap.
Nasze marzenia dają nam cel, kierunek, który napędza nasze działania. Gdy na coś długo czekamy, doceniamy to. Gdy ktoś dostaje wszystko lub niemal wszystko na tacy, oczekuje coraz więcej, wręcz uważa że to się mu należy i wymusza to na innych, nie koniecznie ich szanując i ceniąc. Kolejne jego marzenia stają się raczej kaprysami, a inni stają się tylko uprzedmiotowionym "spełniaczem" życzeń, a może roszczeń. Granice są płynne. Każdy człowiek musi je wyznaczać i przestrzegać ich respektowania, inaczej wystawiamy się na na łaskę i niełaskę osób, nawet (,a może zwłaszcza,) nam bliskich i ważnych, które tylko kapryszą, chcą ciągle czegoś innego, więcej... Stają się niekonsekwentni i nieodpowiedzialni w swoich zachowaniach wobec nas. Ciągle czegoś od nas żądają, a co wnoszą? Co dają? W ten sposób łatwo "wyhodować sobie oprawcę." Smutne, ale miłość jest ślepa i można łatwo wpaść w pułapkę. Dotyczy to zarówno miłości pary, jak i relacji rodzic - dziecko. Oczywiście w teorii łatwiej się z tym rozprawić niż w realu.
Czy napewno chcialabys aby Twoje marzenia zostaly tylko marzeniami....
OdpowiedzUsuńOczywiście, że nie. Marzę, dążę i staram się realizować, ale wtedy, mam już kolejne. Zaczyna się nowy etap.
OdpowiedzUsuńNasze marzenia dają nam cel, kierunek, który napędza nasze działania. Gdy na coś długo czekamy, doceniamy to. Gdy ktoś dostaje wszystko lub niemal wszystko na tacy, oczekuje coraz więcej, wręcz uważa że to się mu należy i wymusza to na innych, nie koniecznie ich szanując i ceniąc.
Kolejne jego marzenia stają się raczej kaprysami, a inni stają się tylko uprzedmiotowionym "spełniaczem" życzeń, a może roszczeń.
Granice są płynne. Każdy człowiek musi je wyznaczać i przestrzegać ich respektowania, inaczej wystawiamy się na na łaskę i niełaskę osób, nawet (,a może zwłaszcza,) nam bliskich i ważnych, które tylko kapryszą, chcą ciągle czegoś innego, więcej... Stają się niekonsekwentni i nieodpowiedzialni w swoich zachowaniach wobec nas. Ciągle czegoś od nas żądają, a co wnoszą? Co dają? W ten sposób łatwo "wyhodować sobie oprawcę." Smutne, ale miłość jest ślepa i można łatwo wpaść w pułapkę. Dotyczy to zarówno miłości pary, jak i relacji rodzic - dziecko.
Oczywiście w teorii łatwiej się z tym rozprawić niż w realu.
oczywiście nie ma tu nic przeciwko pomaganiu, zwłaszcza, gdy widać, że komuś na czymś zależy
Usuń