piątek, 29 maja 2015

księga cytatów



"W Churchill roiło się wówczas od misjonarzy, prostytutek, policji konnej, bimbrowników, traperów, przemytników futer, zwykłych handlarzy futer i innych ciekawych postaci, a wszyscy - jak się okazało - byli znawcami wilków. Wyszukiwałem ich kolejno i pilnie spisywałem, co mieli mi do powiedzenia. Uzyskałem z tych źródeł mnóstwo fascynujących informacji, w większości nigdy jeszcze nie utrwalonych w literaturze naukowej. Wykryłem, że jakkolwiek - zgodnie z powszechnym przeświadczeniem - wilki pożerają w strefie arktycznej po kilkuset ludzi rocznie, nigdy jednak nie rzucają się na ciężarne Eskimoski (...). Powiedziano mi, że co cztery lata wilki ulegają dziwnej chorobie, której efektem jest zrzucanie całej skóry, i że w okresie, kiedy biegają nago, są tak wstydliwe, iż w razie podejścia do nich zwijają się w kłębek. Badani przeze mnie traperzy poinformowali mnie, że wilki szybko wyniszczają stada karibu; że każdy wilk zabija co roku tysiące karibu z czystej i bezinteresownej żądzy krwi, podczas gdy żadnemu traperowi nawet by do głowy nie przyszło zastrzelić karibu, chyba że w razie skrajnego zagrożenia. Jedna z pań pracujących w osadzie uzupełniła to dziwną informacją, iż obfitość dużych złych wilków napastujących dziewczęta wzrosła nieprzyzwoicie od czasu założenia tam bazy Amerykańskich Sił Powietrznych i że jak wilk się do człowieka dobiera, to nic, tylko trzeba mu się fest odgryźć."

 


Farley Mowat, Nie taki wilk straszny, 1994

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz